Nibiru, Ostatnia Wieczerza

0 min read September 8, 2017

Prace nad Nibiru trwały dwa lata. Jest to praca graficzna wykonana w rzadkiej technice gipsorytu połaczonej z technika drzeworytu. Stwierdzenie praca wielkoformatowa nie jest w stanie opisać formatu tego projektu, jest to praca gigantyczna, a w zasadzie największa grafika artystyczna jaka została wykonana w technice gipsorytu. Prace nad przygotowaniem matryc drukarskich zajęło mi 20 miesięcy, zużyłem do tego 150 litrów denaturatu bezbarwnego, dziesiatki metrów juty, 70 metrów papieru bawełnianego firmy Hahnemühle i ponad 550 kilogramów gipsu ceramicznego. To nie tylko olbrzymi projekt ale i również bardzo drogi.

Prace nad projektem rozpoczęły się wraz z pojawienierm pierwszych kresek w moim szkicowniku. Samo dochodzenie do szkicy było złożonym procesem, podczas całego procesu pojawiało się wiele dylematów i rozważan, jakie wartości i znaczenia semantyczne ma przekazać obraz. Gdy doprecyzowałem ogólna kompozycję obrazu przystapiłem, mogłem rozpoczać prace nad detalem obrazu. Następnie zorganizowałem sesję zdjęciowa z modelkami. Materiał fotograficzny wykorzystałem do przygotowania wielu wersji fotokolaży, pomoglło mi to dokonacć oceny również walorów estetycznych budujacego się obrazu. Bazujac na wykonanych projektach fotograficznych wykonałem ręczny rysunek linearny / szrafunkowy przy użyciu tabletu graficznego, pozwolilło mi to uspójnić wszystkie elementy obrazu.

Potrzebowałem kilku miesięcy by przekonać samego siebie, że jestem w stanie podjać się fizycznej realizacji projektu. Przedewszystkim pierwszym etapem było odlanie z gipsu ceramicznego bazy pod matryce drukarskie – co zajęło mi ponad 2 miesiace. Pomimo tego iż płyty zostały wzomocnione wieloma warstawami juty ich ogromny format powodował, że płyty pękały jedna po drugiej. Kiedy odlewy wyschły mogłem zaczać rytować na gałdkiej powierzchni płyt. Podczas procesu rytowania wprowadzałem wiele zmian do projektu.

Następnym procesem było utwardzenie matryc za pomoca własnego kleju bazujacego na syntetycznej kalafoni balsamicznej rozpuszczonej w litrach denaturatu bezbarwnego. Po nałożeniu kleju musiałem odczekać kolejnych kilka miesięcy aby plyty mogły wyschnać – co więcej warunki panujace wtedy nie były zbyt przyjazne. Podcza zimy wielokrotnie musiałem nakładać klej przez 3h przy -18 stopniach. Gips nie był w stanie prawidłowo wchłaniać kleju przy tak niskich temperaturach, dlatego proces ten rozciagał się w czasie.

Kiedy wszystkie części matrycy zostały osuszone mogłem nałożyć na nie cienka warstwę czarnej farby drukarskiej – wtedy tak naprawdę po raz pierwszy mogłem zobaczyć efekty 6 mięcznej pracy.

280 x 840 cm, 2017

Ostatnim krokiem było dodanie dodatkowych matryc drukarskich wykonanych z drewna. Proces druku z powodu dużego formatu był sam w sobie dość skomplikowany. Uświadomiłem sobie że uzyskanie identycznych odbitek jest niewykonalne. Odbitki są bardzo podobne do siebie jak i unikalne w tym samym czasie.